…był jednak terror i obywatele PRLu przeżywali katusze…

By Lu

…mieszam sobie fusy w filiżance i tak sobie, przy tej, wielce absorbującej, czynności myślę:

Był ten terror, czy nie, a jeśli tak, to gdzie? I co to jest właściwie, ten terror, w naszym, swojskim rozumieniu?

Na świadectwie szkolnym mam piątkę z religii, a świadectwo pochodzi z czasów… na pewno mrocznego komunizmu, a świadectwo państwowe, z gapą i napisem…

Procesje Wielkanocne pamiętam „od zawsze”. Istnieją nawet zdjęcia z tow. Bierutem i monstrancją w tle…

…nie przypominam sobie zrujnowanych, katolickich świątyń – poza tymi, które i dziś nadal pozostają w stanie rujnacji…

Księża i zakonnice nie byli spychani do rynsztoka z chodników przez wiadomy element…

Jeśli ktoś tylko chciał, to do kościoła wchodził od frontu. Nie skakał przez mur wieczorową porą, ani nie zasłaniał twarzy kominiarką.

W końcu mam! Kominiarki były „be”! Znaczy się: Terror!

Fakt, za komuny daleko by nie zaszedł ulicą ktoś z zasłoniętą gębą. Podszedł by milicjant i poprosił:

-Pokażcie no, obywatelu dowodzik…

Jak nic, komunistyczny terror, horror i tłamszenie…

…a jak ktoś chciał, to sobie kupował „Wojskowy Kwartalnik Historyczny” i czytał do woli o tym i tamtym…

Fakt, kosztowało to 25 złotych, co przy pensji +- 1200, 1500 złotych jakiś grosik stanowiło i stawiało człowieka przed nie lada wyborem: Albo kilka razy zalać pałę, albo zgłębiać meandry historii współczesnej.

Co wybierano, to chyba jasne…

Owoce tych wyborów widać dzisiaj na każdym kroku…

Znaczy się, był jednak terror i obywatele PRLu przeżywali katusze… Wyboru…

Tagi: , ,