…stanąłem przed obliczem Przedwiecznego…

By masterlu

…po umieszczeniu na blogu wpisu o Glempie, macicy Alicji i obchodach Święta Konstytucji 3 Maja dopadł mnie nad ranem sen:

Coś gruchnęło, coś błysnęło i stanąłem przed obliczem Przedwiecznego. Siedział na tronie zamyślony, bawiąc się reklamowym breloczkiem pewnej firmy siejącej na Ziemi zamęt i zgorszenie w umysłach spragnionych gwarancji nieśmiertelności i wiecznej szczęśliwości.

Po jakimś czasie chrząknąłem dyskretnie. Spojrzał na mnie z odrobiną uroczego roztargnienia w oczach:

-Chudzieńki jesteś, oj, jaki chudzieńki. –powiedział, kołysząc breloczkiem wiszącym na wyciągniętym, wskazującym palcu.

-Siwiuteńki jesteś, oj, jaki siwiuteńki. –dodał po chwili chwytając rozwartą dłonią w pół wahnięcia gadget.

Rozłożyłem w geście bezradności ramiona odsłaniając przy tym przyrodzenie, bo jak zapewnie wiesz, Kwiatuszku, przed obliczem Przedwiecznego stajemy zawsze nadzy, bez względu na pochodzenie, wykształcenie, miejsce pracy, wyznanie i miesięczne dochody.

-Listka figowego nie dali? –zapytał z wyraźnym zainteresowaniem.

-Nie dali. –odpowiedziałem.

-Znaczy, za bezgrzesznego uznali… –ni to zapytał, ni to stwierdził półgłosem.

Splotłem ponownie dłonie na łonie, zdziwiony swoją bezgrzesznością w tym samym stopniu, co Przedwieczny, a może i odrobinę bardziej niż On.

Alfa i Omega zakołysał nie sięgającymi obłoku nóżkami.

- My tu, widzisz, taką sprawę mamy: Na Sąd Boży purpurata chcemy pozwać, a że to nie to samo, co Sąd Ostateczny, śmiertelnik nam potrzeby do tej misji, osoba z praktyką w propagandzie, prowokacji i matactwie pojęciowym… –zakręcił młynka w powietrzu dłonią.

-Sofistyk, erysta… Jednym słowem, na ciebie padło. –zakończył.

Moje, nieme pytanie nie zdążyło oblec się w słowo:

-Który z was dożyje Mistrzostw Świata w piłce kopanej, tego racje uznane będą za moje. Jak dwóch dożyjecie, zrobimy dogrywkę –zawahał się na ułamek wieczności- raz pięć lat i raz trzy lata. –dodał, a oblicze Jego pojaśniało rozpromienione żarem boskiego samozadowolenia…

Audiencje przezwał natarczywy dźwięk budzika.

-Tylko pamiętaj, umieść info o procesie na blogu… –usłyszałem jeszcze z oddali, co niniejszym czynię.

Tagi: , , , ,