…ależ Kwiatuszku, w moim wieku to chyba naturalne, że w snach spotykam Przedwiecznego, kimkolwiek On jest, a listek figowy nie jest moim wymysłem, tylko czytałem o nim w pewnej, starej księdze, wyposażonej w stosowny imprimatur.
By tą kwestię zakończyć raz na zawsze, dodam, że rzeczony listek jest, tam, w niebiesiech, obligatoryjnym elementem procedury audiencyjnej, Alfa i Omega bowiem nie ma ochoty oglądać trywialno-synonimicznych grzeszności petenta przywołanego przed Jego oblicze. Poza tym jest on, ten listek, istotnym elementem ładu i porządku na przedniebnej rampie, gdzie św. Piotr, na podobieństwo pewnego Anioła, którego imię pominę milczeniem, by nie być posądzonym o antypaństwowe zapędy i nie istniejący przecież w kraju nadwiślańskim antysemityzm, rozdziela płynący wartkim nurtem potok duszyczek na te „na prawo” i te „na lewo”.
Jedne krążą potem po rajskich ogrodach, prezentując dumnie swoje łona lub przyrodzenia, a te drugie, z listkiem, przemykają chyłkiem od krzaczka do krzaczka w poszukiwaniu przydzielonej im, czyśćcowej pralni…
Tak Kwiatuszku, w niebie panuje ład i porządek, czego nie można powiedzieć o krajowym episkopacie i jego hierarchach, którym nie wystarcza już rząd dusz sprawowany zgodnie z nową tradycją i zapisami w Konkordacie, ich ambicie sięgają bowiem wyżej i dalej:
Chcą mieć monopol na racje, rządowe dotacje, nauczanie, planowanie, budownictwo, rolnictwo, rozmnażanie… Jednym słowem, marzy im się coś w rodzaju glempizmu (synonim od stalinizmu), coś na podobieństwo kuriawizmu ( też od …izmu, pochodna od sprawowania władzy przez lokalnych satrapów pomieszkujących w eksterytorialnych warowniach, kuriami zwanymi), śnią, a może nie?
-Z nadania Pańskiego! –wołają.
-Sprawdzam! -ja na to, ciekawy wszystkiego z urodzenia, hazardzista z przyrodzenia- Na Sąd Boży wzywam, niech Przedwieczny rozsądzi ,kto z nas błądzi!
To by było na tyle w kwestii snów moich.
Na zakończenie spytam, czy słyszałaś coś o pomyśle, poczętym w rzymsko-katolickich umysłach, dzielenia doczesnych szczątków Jana Pawła na kawałeczki?
Jeśli to prawda, to świętojebliwi mają problem:
Co poczęte, to nieusuwalne przecież…
Kanibalizm w tym kontekście to istna „Uczta Babet”!
Tak sądzę…
Tagi: aktualności, Państwo, Polska, społeczeństwo