…Cienki Donek, na marginesie nie skonsumowanych negocjacji z przedstawicielami bywszej siły przewodniej, czyli mas pracujących, oświadczył publicznie, że demokracja to interes większości… czyli niepracujących(?)
…jaka z niego i jego kolesiów większość, to niech sobie zobaczy w sprawozdaniach komisji wyborczych, ale nie o tym miało być, tylko o demokracji:
Wypadało by, sprawując urząd, znać fundamenty ustrojowe, co w kwestii demokracji wyraża się akurat w formule konstytucyjnego poszanowania interesów mniejszości…
Mnie to tam Cienki Donek wierzyć nie musi, ale niech sobie poczyta orzeczenia N.S.A. choćby…
I tak oto, Pampersiku, galeria homosowieticusów rozrasta się nam powolutku. Primabalerin politycznego ansamblu kręci pirueta, ale w jedną stronę… Tylko to wirowanie ani w lewo, ani w prawo, wir jakiś opętańczy, regionalny wytwór obskurantyzmu politycznego…