„…- Bandytów odpowiedzialnych za śmierć naszych żołnierzy będziemy ścigać aż do skutku, do postawienia ich przed sądem; to sprawa honoru żołnierzy i naszych sumień – powiedział szef MON Tomasz Siemoniak, żegnając na Okęciu pięciu żołnierzy poległych w Afganistanie…”
…o którym to honorze mówisz Siemoniuk Siemoniak (czy jak ci tam)?..
…bo na pewno nie o tym żołnierzy z Westerplatte, spod Tobruku, Monte Cassino, spod Lenino i ulic Berlina ‘45 roku ubiegłego wieku…
…jeśli już to pewnie o żołnierskim honorze sponiewieranym, wręcz sprostytuowanym pierwszy raz w tysiącletniej historii Pospolitej przez kolesi spod szyldu “Pędzącego Królika”, ulicy Wiejskiej i okolic sygnaturą akt “Nangar Khel”…
…o czym piszę tylko w kontekście „…naszych sumień…” …
…co powiedziane publicznie przez aktualnie sprawującego urząd ministra Pospolitej sprawia mylne wrażenie mojej aprobaty dla tego oczywistego plugastwa (…)…
…tu uwaga kodeksowo faktograficzna…
…prezentowane zdjęcia nie przedstawiają okupowanej podczas II Wojny Światowej Europy – Polski, Rosji, czy też Francji…
…pochodzą z terytorium faszystowskich, sojuszniczych Włoch inaczej Italią zwanych (…) …
…cokolwiek to znaczy w konfrontacji z rzeczywistością Dycholandu i tragedią polskich żołnierzy w Afganistanie zgotowaną im przez odpady po bywszym PRLu robiące w Nadwiślańskiej Prowincji za elity…
(…)
……………………………………………………………………
fragmenty obcych materiałów prasowych zamieszczone w oparciu o „prawo cytatu”.



