…autorytet leci na Marsa…
Przewidywanie kryzysu jest strategicznym celem zarządzania w kategorii ekonomicznej, politycznej, militarnej i każdej innej, co jak co, ale to pan Balcerowicz powinien wiedzieć, przecież nie tylko profesor, ale i autorytet i to nie jakiś „oscypek regionalny” a międzynarodowy w swoim mniemaniu…
…daruję sobie dalszy ciąg „dialogu” z nim i jemu podobnymi bowiem to zajęcie jałowe, przez co nie sprawiające frajdy jakiej oczekuję i poszukuję tak w przestrzeni realnej, jak i wirtualnej…
Dosłowność kryzysu ekonomicznego z lat dwudziestych ubiegłego wieku różni się jedną, istotną cechą od współczesnego: Jego skutki odczuli wszyscy, choć tylko nieliczni byli jego sprawcami i taka sytuacja spełnia definicje (z pominięciem przyczyn losowych), czego nie można powiedzieć o zdarzeniach gospodarczych dziejących się tu i teraz, a będących w zasadzie (w uproszczeniu) elementami li tylko transformacji przestrzeni polityczno ekonomicznej w skali globalnej będącej następstwem końca „zimnej wojny”. Jeśli tą układankę uzupełnimy degradacją fundamentu kulturowego cywilizacji euro amerykańskiej bezzasadnym wydaje się stosowane bez umiaru ograniczenie pojęciowe zjawiska, choć jest wygodne i praktyczne, pozwala bowiem funkcjonować nadal umysłom miernym i biernym.
…w porównaniu z przewidywalnością procesów polityczno ekonomicznych lot na Marsa przypomina rosyjską ruletkę, ale tego telewizyjne gwiazdy nie muszą akurat wiedzieć, choć profesor powinien, jeśli już uważa za stosowne posłużyć się jakimkolwiek porównaniem…